Wines of Portugal Grand Tasting -koszmar blogera

Wines of Portugal – największa degustacja win portugalskich w Polsce

20 października 2016
Pałac Prymasowski (Senatorska 13/15, Warszawa)
godz. 14:00-16:30

Już po raz drugi Wines of Portugal zaprasza przedstawicieli branży winiarskiej oraz dziennikarzy i blogerów na największą w Polsce degustację jakościowych win portugalskich. 27 producentów wina z Portugalii zaprezentuje niemal 200 win. Nowym akcentem będą także: seminarium poświęcone porto – najsłynniejszemu portugalskiemu winu wzmacnianemu oraz specjalnie opracowane trasy degustacyjne. Więcej szczegółów: http://winicjatywa.pl/wydarzenia/wines-of-portugal-2016-degustacja-win-portugalskich/

Tyle reklama.

Impreza bardzo ciekawa, która dostarczyła mi dużo frustracji. Nie mam żadnych zastrzeżeń do organizacji technicznej degustacji. Jako bloger i jako potencjalny importer mam krytyczne uwagi dotyczące miejsca i czasu trwania tej imprezy.

„Dano” nam 2,5 godziny na możliwość spróbowania ponad 200 win!! To jakiś żart? Do tego w katalogu imprezy, zaprezentowano maksymalnie po 8 win każdego wystawcy, a niektórzy mieli win więcej.

Dlatego niektórych próbowanych win nie można było znaleźć w katalogu. Producenci byli zdezorientowani, które wina są a których nie ma. Widziałem koleżanki i kolegów blogerów, którzy starali się spróbować jak najwięcej win. Uwijali się „jak w „ukropie”.

Do tego ogromny tłok. Miejsce reprezentacyjne, ale sala zbyt mała. Dlatego przy stolikach panował wielki tłok. Ja przybyłem o 14.30 i skończyłem o 16.10. Spróbowałem kilkudziesięciu win od kilku producentów. Trochę na chybił trafił. Głownie tych, których znałem z moich wcześniejszych kontaktów i wiedziałem już wcześniej, że mają dobre wina.

Na to, aby znaleźć coś nowego interesującego, nie było prawie szans. Do tego, ponieważ chciałem porozmawiać o produkcji wina (bo byli wśród nich enolodzy), dodatkowo musiałem ograniczyć liczbę producentów.

Zrezygnowałem nawet z osobnej degustacji win białych i czerwonych, bo wtedy nie dałbym rady spróbować nawet wszystkich win białych, których było mniej i nie miałbym w ogóle czasu na wina czerwone. Był ogromny tłok przy każdym stoliku, bo stoliki były zbyt ciasno poustawiane. Nie miałem szans na szybkie „dobicie” się do stolików.

Impreza zorganizowana właściwie dla kogo? Nie wiem, jaki był zamysł organizatora, ale mogę to porównać do XII Wystawy Win Hiszpańskich w Polsce z 27 września. Tamta impreza była na wysokim poziomie. Było prawie tyle samo stolików, bo tutaj 28 (a tam 29), tylko tutaj była niewielka sala Pałacu Prymasowskiego, a tam ogromny dziedziniec Fortecy przy ul. Zakroczymskiej 12. Tam na próbowanie win i rozmowy z producentami mieliśmy 6 godzin, a tutaj 2,5 godziny!

Na prezentacji 47 win z najnowszej oferty Lidla mieliśmy spokojnie 3 godziny (na degustacje i opisanie wrażeń) i to bez tłoku przy stolikach. A nikt nas i tak nie wyrzucał. To był prawdziwy luksus w porównaniu do tej imprezy.

Co do strony merytorycznej, czyli prezentowanych win? Z tego, co udało mi się spróbować, to wina z Portugalii są znakomite. I to już jest temat na osobny wpis.

W sumie, zamiast się cieszyć z degustacji, przeżyłem dużą frustrację już od samego początku i pozostał mi duży niedosyt. Szkoda, bo impreza potrzebna i wina bardzo dobre.

Na zdrowie!!

 

6 uwag do wpisu “Wines of Portugal Grand Tasting -koszmar blogera

  1. Nie mam pojęcia jak można po takiej degustacji czy nawet lepiej zorganizowanej ( np. Hiszpańskiej) polecać potem na swoich blogach jakieś wina. Przykładowy wpis polskiego degustatora-blogera:
    ” wino X, które spróbowałem ( jeden-dwa łyki które wyplułem) było 38 w kolejności wypitym podczas kilkugodzinnego maratonu ale uważam że było doskonałe i polecam je na swoim blogu”
    takie oceny to są jakieś kpiny z czytelników, ja już pomijam to że wino się rozwija i pijąc cała butelkę ma się mnóstwo czasu na ocenę jego ewolucji ewentualnych niuansów, jak smakuje z jedzeniem itp ale jak można oceniać dwudzieste któreś czy trzydzieste któreś wino kiedy język jest już nasiąknięty taniną, przemieszany aromatami i alkoholem.
    Kiedyś nawet tak wprawiony w degustacje Parker skrytykował coś takiego czyli imprezy na których próbuje się więcej niz kilkanaście win, ponieważ przy kilkudziesieciu spróbowanych po kolei właściwie nawet on nie jest już w stanie rozróżnić niczego ale polscy blogerzy i dziennikarze winni dają radę i jeszcze nawet coś polecają.
    Dobrze że wpadłeś na pomysł aby wina które próbujesz na takich imprezach jednak ponownie spróbować w spokoju w domu z całej butelki, to wtedy jest jakiś sens polecanie wina innym osobom. Inni blogerzy jednak tego nie praktykują, widać mają takie talenty że nawet Parker mógłby pozazdrościć.

      1. Hmm, przecież degustacja była co najmniej do godz. 19.30. Sam przyszedłem koło godz. 15.00 (a mógłbym wcześniej), a wychodziłem o godz. 19.15, nie pojmuję skąd przeświadczenie, że były tylko jakieś dwie i pół godziny???

        1. Ja czytałem program. Degustacja dla branży 14-16.30. Nie czekałem, aż mnie wyproszą i sam wyszedłem. Szkoda, bo było dużo ciekawych win. Czyli wyszło jak zwykle, po „naszemu”. Bałagan. Nikt się nie przejmuje tym, co sam napisze w programie. To po go w ogóle podawać?

          1. Panie Krzysztofie, dziękujemy za uwagi. Na pewno uwzględnimy pod kątem kolejnej edycji w październiku 2017. Pozdrawiam i dziękuję za udział
            W. Baczyński, Dyrektor Polsko-Portugalskiej Izby Gospodarczej

          2. Dziękuję za komentarz. Cieszę się na kolejne spotkanie z winami portugalskimi. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz