Chaos i bałagan w Biedronce

Wczoraj ponownie odwiedziłem Biedronkę w poszukiwaniu wina, które poleca sommelier.I znowu pudło. Reklama jest a wina nie ma.

Na półkach kompletny miszmasz. Wina z kolejnych promocji stoją całkowicie bez ładu i składu. Wszystkie promocje ze sobą pomieszane. Z dnia na dzień jest coraz gorzej. Chyba już nikt nie panuje nad tym bałaganem. Przynajmniej w Biedronce przy Bora Komorowskiego w Warszawie.

wp_20161127_18_37_08_pro-2

Zakupiłem dwa wina z najnowszej promocji Trunki na Wyjątkowe Okazje. Wrażenia z degustacji wkrótce.

Jednak naprawdę  rozbawiło (i przeraziło) mnie to, że w promocji Trunki na Wyjątkowe Okazje jest polecane „wino” Liebfraumilch za 11,99 zł. Tym razem Biedronka przegięła. Na marginesie, widać, że to wino schodzi. Zdjęcia zrobiłem wczoraj po południu.

wp_20161127_18_36_56_pro-3

Na zdrowie!!

 

 

 

13 uwag do wpisu “Chaos i bałagan w Biedronce

  1. Za to na zdjęciu widać, że stoi jeszcze DEFESA. To IMO jedna z lepszych pozycji dostępnych u owada. Poszukam w swoich okolicznych tego wina bo nie wierzę, że wprowadzą cokolwiek lepszego w najbliższym czasie.

    1. To „ta” czerwona z czarną etykietą? IMHO trochę szkoda, że nie ma rankingu win „ponadmarketowego”. Np. w danym momencie mamy ciekawe promo u owada, lidlu i im, najciekawsze butelki to …

      1. Na razie jest zbyt mało nowości żeby robić taki ranking. No i budżet nie ten. Musiałbym kupować 10-15 win w tygodniu, a nie 3-4 jak obecnie. Może kiedyś do tego dojdzie. Może zrobię taki ranking „wino miesiąca” tzn najlepsze z tych które pochodziły z dyskontów.

      2. „Ranking” wcale nie musi być z nowości, tylko z win aktualnie dostępnych. Niemniej, przy blogu prowadzonym przez jedną osobę chyba pomysł mija się z celem. Sugerowałem już podobny pomysł na nieco większym portalu, ale w zamian zaproponowano zakup książeczki „parędziesiąt win do kilkudziesięciu pln” 😉

        A inter marche odwiedzasz? Są jakieś ciekawe butelki w tej sieci w Stolicy?

        1. Ten portal ma różne dziwne pomysły. Ta książka to dla mnie jakiś żart. To nie mija się z celem, tylko jest dla mnie na dzisiaj zbyt trudne i zbyt kosztowne. Intermarche mijam tylko po drodze do Krakowa w Miechowie. Nawet nie wiem gdzie w Warszawie mają sklepy. Czytałem na Winicjatywie o tym, że kilka win było udanych. Ogólnie to dyskonty odniosły sukces bo ludzie kupują wina przy okazji codziennych zakupów. Rekomendacja na blogu czy portalu przekłada się na wyższą sprzedaż tylko w przypadku sklepów z żywnością (dyskontów, super i hipermarketów), bo do winoteki nikomu nie che się jechać po jakieś konkretne wino. To jest smutne ale prawdziwe. Mam na regale setki butelek w tym większość próbek od winiarzy i nie mam nawet kiedy spróbować tych win, bo muszę kupować wina w dyskontach, abym miał o czym pisać. Twój pomysł jest bardzo fajny i jak będę miał trochę więcej czasu to zastanowię się jakby można było do tego tematu podejść. Warto byłoby coś takiego wdrożyć!!

  2. Potwierdzam, odwiedziłem wczoraj Biedronkę na Strażackiej w Rembertowie i na Powstańców w Ząbkach w poszukiwaniu Ravesqueira Syrah. Wina z kilku promocji są przemieszane ze sobą ciekawostką jest że na Strażackiej można kupić jeszcze Barbaresco a nie było portugalskiego wina z promocji jednoszczepowej.

  3. Chodzi o Campobarro? Szału nie robi, niemniej jest to ciekawe wino … na drugi dzień lepiej smakuje niż po otwarciu i godzinie oddychania. D’aragon mi bardziej smakował.

  4. Oczekiwanie w dyskontach porządku jest utopijne.
    Sam często kupuję i w Biedronce i czasem w Lidlu , bo lubię kupować coś ciekawego za rozsądne pieniądze ale nie przesadzajmy.
    Dyskont to przede wszystkim akcyjność , czytaj wymysły marketingowców .
    Śmieszy mnie ten pęd w kupowaniu tego co ci merketingowcy akurat w ten tydzień/tę akcję sobie wymyślili.
    Nie bądźmy „baranami” prowadzeni za rękę.
    Śmieszne jest też przypisywanie dyskontom w niektórych obszarach poziomu „premium”.
    „premium” to wg mnie wolność wyboru ; sam o tym decyduję na co mam dziś ochotę a nie to co sobie wymyślili branżowcy i/lub polecają sommelierzy.
    Dyskont to więc tanie kupowanie i/lub szukanie okazji , nie zawsze z sukcesem ; jeśli mam ochotę na coś konkretnego , czytaj konkretne wino , to idę do sklepu specjalistycznego.

    1. Nie rozumiem pojęcia konkretne wino. Marketingowcy ubierają to co im podsuną kupcy. Nikt nie musi sugerować się poleceniem sommeliera. Ja się nim nie sugeruję, ja go sprawdzam. Generalnie selekcja tak Biedronki jak i Lidla jest bardzo dobra, dlatego mało jest w nich kompletnych bubli. Uważam że jest ich więcej w sklepach specjalistycznych. Nie tych najlepszych, ale w wielu pomniejszych. W tej chwili piję bardzo dobre wino za 25 zł z dyskontu. Oczywiście kupiłem je dla oceny, ale pij z dużą przyjemnością. Tak dobrego wina w tej cenie nie znajdę w żadnej winotece. Ale każdy ma prawo błądzić.

Dodaj komentarz