Klub Wina-Montem Grüner Veltliner 2015

Wczoraj odwiedziłem Lidla w celu zakupu czegoś nowego, bo pisanie tylko o winach z Biedronki jest już nużące. Nie tylko dla mnie, ale i dla ciebie.

Niestety nie ma co kupić. Znalazłem (na siłę) dwa nowe wina. Recenzje będą jeszcze w tym tygodniu. Miałem nawet ochotę odwiedzić jakiś inny sklep (np. Marks&Spencer), ale doszedłem do wniosku, że równie dobrze mogę pisać o winach, które pochodzą z mojej selekcji, bo są dla Ciebie tak interesujące (mało) jak wino z jakiegoś innego sklepu, który nie znajduje się w twojej okolicy. Czyli nie ma to dla ciebie zbyt praktycznego znaczenia. A o to staram się w pierwszym rzędzie (dlatego piszę głównie o winach z dyskontów). Skoro nie mam co kupić w dyskontach, będę musiał częściej pisać o tym, co mam „pod ręką”. Co nie znaczy, że nie ma dobrych win w dyskontach. Po prostu nie ma nic nowego na tyle interesującego, abym to kupił i ocenił. Są wina, których recenzje już zamieściłem.

Josef Dockner Grüner Veltliner 2015 o poj. 1L pochodzi z regionu Krems w Austrii, z winnic położonych wokół wzgórza z dominującym nad nimi wspaniałym klasztorem Bendyktynów Stift Göttweig. Wino w kategorii ulubione do 30 zł. Jak nie mam nic nowego, to często sięgam po to wino.

Kolor jasnożółty.

W nosie słodkie owoce. Ananas, morela, mango. Delikatnie ziołowe.

W ustach leciutko chrupiące, mineralne, delikatnie słone. Dobra kwasowość. Długa cytrusowa końcówka. Minimalna goryczka.

Wino uniwersalne. Nadaje się do sałatek, zup, delikatnych mięs.

Do kupienia w Klubie Wina.

Na zdrowie!!

11 uwag do wpisu “Klub Wina-Montem Grüner Veltliner 2015

  1. A wina z Faktorii Win? Można je dostać w Żabkach, sklepach Społem, a ceny w sam raz dla człowieka, który nie szuka w winie nie wiadomo czego, a chętnie pije je od czasu do czasu.

    1. Fakt. W pobliżu mam Żabkę do której nie zaglądam. Muszę się przyglądnąć półce Faktorii. Pozdrawiam.

      1. W Żabie/Fresh Market jest obecnie przecenione o 50% Uggiano Brunello di Montalcino za 40zł – szału nie ma ale daje radę. A jak kupi Pan Alpedrinhę to będzie Pan częściej do Żaby zaglądał 😉

        PS: Od niedawna widuję na półkach sieci wina Cono Sur i od dłuższego czasu Concha Y Toro.

        1. Zaglądnę do Żabki. Z tego, co wiem, to każdy franczyzobiorca ma jakąś swobodę w dobieraniu kilkunastu procent oferty spoza sieci, to może akurat są te wina (Cono Sur)? Pozdrawiam.

    1. Zdecydowanie The Dead Arm Shiraz 0,75 L. To rewelacyjne wino. Importowałem to wino. Potem PdM Moncayo Garnacha. Piłem ostatnio inny rocznik tego wina. Bardzo dobre. Nie wiem jaki to jest rocznik, ale Domaine Curot Sancerre powinno być dobre, tylko że to Sancerre, czyli ostra kwasowość. Może jeszcze Luz Eterna Priorato, bo cena ok , a region rewelacyjny.

      1. Zdążyłem kupić dead arma chyba w ost chwili, bo juz go nie ma na stronie. Ale z tego co sie dowiedziałem to maja rocznik 2012, a wg cellar trackera jego powinno sie pic w latach 2019-2028. Duzo czekania mnie czeka;) Teraz jeszcze nie warto

        1. Gratuluję. Czytałem komentarze na cellar tracker. Ja bym już otworzył dzisiaj i pił przez kilka dni po 150 ml. Starczyłoby na pięć dni, czyli na pięć lat dojrzewania w butelce. Mając takie wino do dyspozycji, zabawiłbym się obserwację jego rozwoju. Ostatnio mój przyjaciel zrobił taki eksperyment z Barolo i był bardzo zadowolony. Mógł obserwować, jak zmienia się w czasie. Jeśli otworzysz za kilka lat, to nie poznasz, jak smakuje wino z takim potencjałem starzenia. Pozdrawiam.

          1. Tzn radzi Pan pic je przez 5 dni? A co w przerwach? Zamykać je próżniowo? Z tego co widzę ono nie jest korkowane, tylko kapslowane, chyba ze pod kapslem jest jeszcze korek.

  2. Np. 5 dni. Zależy na ile starczy wina. Trudno pić tylko 50 ml. To będzie odpowiadało około 5 latom starzenia. Wino można zakręcać każdorazowo. I wkładałbym do lodówki. To nie jest kapsel, tylko zakrętka. Jak zamknie Pan próżniowo, to oksydacja zwolni, a zatem i starzenie. To jest doświadczenie i każdy zapewne odbiera to trochę inaczej. Jak po dwóch trzech dniach będzie smakowało, to można wypić i całość. To zależy od podejścia i tego, jak często mnie stać na takie wino. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz