Wino na Wielkanoc-Lidl czy Biedronka?

Wino na Wielkanoc? Co polecam? Lidl, Biedronka, Viniteranio, lub Klub Wina.

Asumpt do tego wpisu dali mi inni blogerzy, którzy z tej okazji polecają różne wina. Do tej pory raczej starałem się unikać konkretnych podpowiedzi związanych z kolejnym świętem, bo ja preferuję picie tych samych win od święta i na co dzień.

Nie rozumiem, dlaczego miałbym wydać 60 czy 100 zł tylko dlatego, że są święta? Czy to jest dostateczny powód, aby nie kupować wina  w dobrej cenie, tylko przepłacać?

Jeżeli faktycznie chcesz wydać te przysłowiowe 100 zł i wypić coś „ekstra”, to kup

Château Fonroque Saint-Émilion Grand Cru Classé 2012 za 99 zł w Lidlu!!

To jest okazja i wino jest warte każdej wydanej na niego złotówki. Gdyby znalazło się katalogu innego importera, to kosztowałoby około 200-250 zł!

Spróbowałbym ewentualnie Amarone za 59,99 zł (również w Lidlu) lub taniej (jeśli jest w promocji). Na pewno nie ma finezji najlepszych butelek, ale chyba ma to za co „ludzie” kochają Amarone. Cukier resztkowy, moc, koncentrację, wysoki alkohol i suszone owoce. Ja nie specjalnie przepadam za winami z „podsuszonych” winogron, bo wszystkie smakują podobnie i są zbyt „mocne”.

Kilka dni temu ukazała się na Winicjatywie recenzja 40 win z Auchan. Ja tam nic ciekawego nie znalazłem (opierając się na tych recenzjach), abym chciał specjalnie udać się do odległego Auchan po któreś z nich.

Dlatego nadal preferują „stare” sprawdzone dyskonty.

Czytam uważnie inne blogi i nieraz znajduję ciekawe wina, ale niestety, jeżeli są obecne na naszym rynku, to znacznie drożej niż na rynku producenta. Nie mogę takiego wina rekomendować, bo w tej samej cenie co w kraju producenta lub niższej cenie znajdę wino w dyskoncie. Jaki jest cel kupować dwukrotnie droższe wina lepsze tylko o jakiś niuans? Kto ten niuans wyczuje? A nawet jak wyczuje, to czy warto płacić 2-3 razy drożej?

W Biedronce polecam austriacki Hagn Riesling Classic 2016 w cenie 29,99 zł.

W Biedronce w najnowszej promocji Sommelier Poleca znalazło się wino, które pochodzi z austriackiego regionu Weinviertel. Zrobiłem mini panel i skonfrontowałem je z dwoma innymi winami, które sam wybrałem. I było ciut gorsze od Rieslinga z Mozeli, który otrzymał 91 pkt w Decanter. Czyli to jest to bardzo  dobre wino. Recenzja z mini panelu jeszcze w tym tygodniu!

Na jednym z blogów przeczytałem, że to wino jest OK, ale po co je kupować? Jak to po co? Bo jest dobre i w znakomitej cenie!

I na tym samym blogu znalazłem rekomendację innego wina, które kosztuje w Austrii około 8 euro kupione za 43.50 (przecenione z 58 zł) w roczniku 2013, a mamy już rocznik 2016. Czyli staroć (jak na młode wino). Jeśli to wino kosztuje w drogim austriackim sklepie Wine&Co 8 euro, to znaczy, że w Biedronce kosztowałoby najwyżej 25 zł!! I tyle jest warte. Czyli było sporo przepłacone. Ja bym takiego wina nie mógł polecić. Dlatego ograniczam się tylko do dyskontów, Viniteranio i Klubu Wina, do którego wina sam selekcjonuję. Tutaj wina są sprzedawane w cenach „zagranicznych”.

Wobec tego na razie na nadchodzące święta polecam wina z tych źródeł. Na pewno nie ma tych win zbyt wielu, ale wystarczająco dużo, aby napić się dobrego wina w bardzo dobrej cenie. Czego sobie i Tobie życzę z okazji nadchodzących Świat Wielkanocnych.

Na zdrowie!!

 

Dodaj komentarz