Biedronka-Misterio Malbec 2017

Misterio Malbec 2017 w cenie 18,99 zł.

To ostatnie wino z szóstki, jaką otrzymałem od Jeronimo Martins właściciela Biedronki do degustacji w ramach promocji nowych win w stałym asortymencie i jedyne czerwone. W związku z upałami musiało czekać najdłużej na swoją kolej.

Finca Flichman to znany producent obecny na wielu rynkach, więc Biedronka wprowadziła do swojej oferty kandydata na kolejny hit.

Najpierw słowo wstępne sommeliera Tomasza Koleckiego

wino półwytrawne Misterio Malbec, 0,75 l, 18,99 zł – popularna i modna odmiana wśród klientów na całym świecie, znana z win o dobrej relacji ceny do jakości, zachęca do prób z winem półwytrawnym przez łagodną fakturę i
bogaty smak,

Jakoś mi to nie przybliżyło tego wina, ale może ja się czepiam?

Nawet nie wiedziałem, że Biedronka znowu poszła na skróty i nawet Malbec ma dodatkowy cukier. Może, aby zrobić z niego wino podobne do ulubionego przez Polaków Primitivo?

Szczepy: malbec.

Kolor: rubinowy.

Mnie Malbec kojarzy się z nieco głębszym kolorem. Może to wersja „light”?

W nosie pomimo sporego schłodzenia najpierw czuć alkohol. Potem wanilię i trochę palonej śliwki. Spory alkohol przypomina nieco orzechową nalewkę lub kukułki.

W ustach znowu alkohol, spora kwasowość i trochę słodyczy. Trochę taniny, kwasowa końcówka. Nieco siermiężne i chropowate, ale cukier to nieco wygładza i powoduje, że jest bardziej pijalne. Wyraźne nuty beczkowej wanilii. Przy solidnym schłodzeniu do wypicia. W gorący wieczór może nie jest najlepszym kompanem, ale przy beznadziei win białych jest wyraźnie lepsze.

Traktowałbym je bardziej jako rodzaj nalewki niż wino, ale taniny w końcówce dodają mu trochę ciała i struktury.

Za 18,99 zł powinien być przebojem w Biedronce, bo jest w stylu „biedronkowego” Primitivo. Mocne, słodkie, podbite waniliową beczką.

Zdecydowałem się nawet na drugi kieliszek. Jako digestif byłoby ok, bo przypomina mi nalewkę. Ewentualnie na kieliszek taniego wina przed snem. Tak mi się kojarzy, bo do kolacji bym go nie podał, chociaż gdyby pojawił się przy mnie na stole, to kieliszek dwa bym mógł wypić. Przy takiej zwartości cukru musi być podbity solidną dawką siarczynów, czego nie lubię i nie toleruję. W miarę ogrzewania się taniny są coraz wyraźniejsze więc 15-16 °C jest temperaturą maksymalną.

Na etykiecie jest napisane „wino półsłodkie”!! Wobec tego, co jest prawdą? To, co podało biuro prasowe czy etykieta? Smakuje jak półwytrawne. Według mnie cukru jest sporo (15-17 g/l), ale nie tyle, aby było półsłodkie.

Znalazłem notkę producenta o roczniku 2016, który potwierdził zawartość cukru na poziomie 15 g/l, czyli na pewno nie jest półsłodkie.

Ocena: ♛♛♛/7-przyzwoite

Na zdrowie!!

 

3 uwagi do wpisu “Biedronka-Misterio Malbec 2017

  1. Panie Krzysztofie,

    niech Pan już daruje wklejanie tych „notek”, szkoda miejsca przecież to nic innego jak charakterystyki szczepów nie wina, zgaduję że TK nawet nie próbuje tych win, ewentualnie po spróbowaniu ulatuje z niego natchnienie.
    Ciągle ten sam schemat „wino X ze szczepu Y znanego i docenianego przez klientów z powodu Z”…

    1. Na szczęście więcej nie mam. Ja umieszczałem te notki w celach satyrycznych, żeby pokazać mistrzowski poziom recenzji. Mnie to przekazało biuro prasowe i chciałem pokazać, jak nas blogerów się traktuje. Chociaż jak czytam niektóre recenzje, to myślę, że może jednak zasługujemy na takie traktowanie. Pozdrawiam.

  2. Zupełnie nie mój klimat , sztuczne w smaku , sztuczne w aromacie .
    Drugi kieliszek na własną odpowiedzialność ale nie moją.

Dodaj komentarz